Na granicy cienia/ The shadow line…

Na granicy cienia/ The shadow line...

W naszych ukochanych Karkonoszach najpiękniejsze są wschody…ale to już wiecie😉 A jednak tylko przez moment, kilkanaście minut przed pojawieniem się słońca na horyzoncie, można zachwycać się takimi niebieskościami…odcieniami błękitu, kobaltu, modrościami i chabrami…jest i lapis-lazuli i błękit paryski…nie można nie wspomnieć o indygo i ultramarynie…tutaj widok z Lasockiego Grzbietu już w tym roku (na początku stycznia taka była zima powyżej 1100 metrów n.p.m. ). W dole widoczna inwersja! Całość robi niezapomniane wrażenie.🙂

In our beloved Giant Mountains the most beautiful are sunrises … but you already know that😉 But only for a moment, a few minutes before the sun appears on the horizon, you can admire such colors … shades of blue, cobalt, cornflowers …there is lapis lazuli and Parisian blue … you cannot forget indigo and ultramarine…here’s a view from Lasocki Ridge earlier this year (at the beginning of January it was winter above 1,100 meters above sea level). At the bottom you can see inversion! The whole view makes an unforgettable impression!🙂

4 uwagi do wpisu “Na granicy cienia/ The shadow line…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s